Posty

Polskie legendy: Córka Licha

Obraz
Dawno, dawno temu żył sobie Licho, złośliwy duch, który uwielbiał płatać figle i siać zamęt wśród ludzi. Miał jedną córkę, której imienia nikt nie znał, a którą wszyscy zwali po prostu Córką Licha. Córka Licha, inaczej niż jej ojciec, miała dobre serce i choć była duchem, pragnęła pomagać ludziom. Licho, zły i przebiegły, nie mógł zrozumieć, dlaczego jego córka nie chce dzielić jego pasji do psot. Postanowił więc nauczyć ją prawdziwego znaczenia bycia duchem. Pewnego dnia Licho zabrał swoją córkę do wioski, gdzie mieszkał ubogi, ale szczęśliwy rolnik. Licho chciał, by jego córka zepsuła plony rolnika. Ona jednak odmówiła, widząc, jak ciężko rolnik pracuje na swoje utrzymanie. Zły na nieposłuszeństwo córki, Licho sam zniszczył plony. Córka Licha, zrozpaczona z powodu cierpienia rolnika, postanowiła mu pomóc. Każdej nocy, gdy jej ojciec spał, potajemnie odwiedzała pole i przy pomocy swojej magicznej mocy przywracała plony do życia.  Rolnik, widząc każdego ranka swoje pole pełne zdrowych

Polskie tradycje: Wigilia

Obraz
W polskiej tradycji Wigilia Bożego Narodzenia zajmuje szczególne miejsce. Jest to czas rodzinnych spotkań, tradycyjnych potraw i radosnego oczekiwania. Jest to dzień niezwykły, związany z dawnymi obchodami świąt solarnych, odbywających się na cześć bóstw słońca i światła i przesycony ludowymi zwyczajami.  W Wigilię szczególną opieką otaczano zwierzęta. Dawano im lepszą paszę i kawałeczki opłatka. Wierzono bowiem, że w tę cudowną noc, o północy, mogą mówić ludzkim językiem, rozmawiać o ludziach, a nawet przepowiedzieć przyszłość. Dbano więc o nie, by przepowiednie te były pomyślne.  24 grudnia unikano kłótni i nieporozumień, a zamiast tego starano się każdego obdarzać dobrym słowem i uśmiechem. Nie należało jednak niczego pożyczać, by dostatek nie opuścił domu.  W wigilijny poranek trzeba było wcześnie wstać i obmyć się zimną wodą, co miało gwarantować zdrowie przez cały kolejny rok. Jednak tak wczesne wstawanie związane było również z wieloma obowiązkami związanymi z tym dniem. Kończon

Réveillon

Obraz
W sercu Francji, gdzie ulice Paryża iskrzą się światłami, a zapach świeżego pieczywa unosi się w powietrzu, narodziła się tradycja Réveillon, esencja francuskiego Bożego Narodzenia. To nie tylko kolacja, to uczta, która rozświetla najciemniejsze zimowe noce i łączy rodziny wokół stołu pełnego cudów kulinarnych. Réveillonnzaczyna się późnym wieczorem Wigilii Bożego Narodzenia i trwa aż do wczesnych godzin porannych. We francuskich domach, gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością, rodziny zbierają się, by dzielić się wykwintnymi daniami, które są symbolem miłości i dbałości. Wśród migotania świec i świątecznych dekoracji, stoły uginały się pod ciężarem przysmaków: od świeżych ostryg, przez delikatne foie gras, aż po słodkie buche de Noel. Każde danie opowiada historię regionu, z którego pochodzi, i sztuki kulinarnej, która jest dumą Francji. Głosy rozbrzmiewają w rozmowach, śmiechu i wspomnieniach. Dzieci, z oczami pełnymi zachwytu, marzą o prezentach od Père Noël, podczas gdy dorośli

Yule

Obraz
W dawnych czasach, kiedy zima otulała ziemię swoim lodowatym płaszczem, ludzie północy obchodzili Yule - święto zimowego przesilenia. Był to czas, kiedy mroźne ciemności osiągały swój zenit, a serca ludzi wypełniały się nadzieją na powrót światła. Podczas Yule ludzie zbierali się razem, by wspólnie świętować i przywołać powrót słońca. Symbolem tych uroczystości był Yule Log – wielki kawałek drewna, który zapalano w najdłuższą noc roku. Płomienie Yule Loga symbolizowały światło, które miało rozproszyć mroki zimy i przywrócić życiodajne ciepło. Wokół tego płonącego serca domostw, rodziny i przyjaciele gromadzili się, by opowiadać historie, śpiewać i dzielić się posiłkami. W tych dniach domy zdobiły wieńce z zielonych gałązek i barwne dekoracje, przypominające o nieustającej sile życia, nawet w najciemniejszym czasie roku. Ludzie obdarowywali się prezentami, symbolicznie dzieląc się ciepłem i radością. Yule to także był czas wróżb i magii. Wierzono, że tej nocy, kiedy stare słońce umierał

Christmas Crackers

Obraz
W malowniczym angielskim domu, gdzie ściany zdobią wspomnienia minionych świąt, a zapach pieczonych smakołyków unosi się w powietrzu, rodzina zbiera się wokół świątecznego stołu. To nie tylko kolacja, to scena pełna ciepła, śmiechu i jednej z najbardziej ukochanych tradycji - Christmas Crackers. Na środku stołu leżą kolorowe papierowe tuby, każda z nich jak skarb, tajemnica czekająca na odkrycie. Dzieci z niecierpliwością spoglądają na te jaskrawe paczuszki, rodzice wymieniają uśmiechy, a babcie delikatnie głaszczą brokatowe powierzchnie crackerów, wspominając święta z lat młodości. W końcu nadchodzi ten moment. Dwie generacje, młode i starsze, łączą się w jednym celu. Każdy chwyta za koniec crackera, a pokój wypełnia się dźwiękiem trzaskającego papieru. W powietrzu latają kolorowe konfetti, a z crackerów wysypują się małe upominki: zabawki, żartownisie, a przede wszystkim - papierowe korony. Śmiech rozbrzmiewa w pomieszczeniu, gdy wszyscy, od najmłodszych po najstarszych, wkładają na

Jólasveinarnir

Obraz
W dalekiej, mroźnej Islandii, gdzie zorza polarna tańczy na nocnym niebie, a śnieg skrzy się jak diamentowy pył, narodziła się opowieść o Jólasveinarnir, czyli Świątecznych Chłopcach.  To historia o trzynastu braciach, którzy zstępują z górskich szczytów, aby odwiedzić domy islandzkich dzieci w dniach poprzedzających Boże Narodzenie. Legenda mówi, że daleko na północy, tam gdzie góry chowają się pod śniegowymi czapami, mieszka para trolli - Grýla i Leppalúði. Mają oni trzynastu synów, niesfornych i psotnych, którzy co roku, gdy zbliżają się święta, wyruszają w swoją coroczną podróż. Każdego dnia pojawia się kolejny brat, każdy z własną dziwaczną nazwą i osobliwym upodobaniem. Pierwszy z braci, Stekkjarstaur, przybywa do wiosek, by żartować z owiec. Następnego dnia przybywa Giljagaur, który kocha skubać pianę z mleka. Trzeci, Stúfur, uwielbia skubać resztki z patelni. Czwarty Þvörusleikir to niepoprawny zbieracz i wylizywacz drewnianych łyżek. Do braci podkradających jedzenie, jako piąt

Julebukk

Obraz
Julebukk, co można przetłumaczyć jako "świąteczna koza", to staronordycka tradycja, która przetrwała wieki. W najciemniejszych dniach roku, gdy noce wydają się niekończące, mieszkańcy norweskich wsi przebierają się za tajemnicze postaci. Zakładają maski i kostiumy, niekiedy przypominające mityczne stwory, a innym razem kolorowe, zabawne stroje. Główną postacią jest koza, która prowadzi grupę przebierańców od domu do domu. Dźwięk dzwonków i śmiech dzieci rozbrzmiewa w powietrzu, kiedy Julebukk puka do drzwi sąsiadów. Gdy drzwi się otwierają, rozpoczyna się przedstawienie. Przebierańcy śpiewają tradycyjne kolędy, tańczą i żartują, rozświetlając mroźne wieczory swoją radością. W zamian, gospodarze oferują im słodycze, ciastka, a czasem gorące napoje, aby rozgrzać ich w zimowe noce. Ale Julebukk to coś więcej niż tylko zwyczaj. To przypomnienie o dawnych wierzeniach i mitycznych opowieściach, które przetrwały w norweskiej kulturze. O czasach, gdy czczono boga Thora, którego rydwa
Copyright © bajkowyzakatek.eu 2010 - 2023. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wszystkie treści umieszczone na stronie są chronione prawami autorskimi.
Kopiowanie, edytowanie, publikowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez zgody autorów jest zabronione.