Polskie legendy: Wzgórze Salve Regina w Sandomierzu

W dawnych czasach Sandomierz nękany był przez Tatarów, którzy plądrowali miasto. 

W trakcie jednego z takich najazdów w sandomierskim klasztorze zakonnicy modlili się, śpiewając pieśń "Salve Regina". Nie przerwali nawet wówczas, gdy Tatarzy wtargnęli do kaplicy. Po chwili wszyscy Dominikanie już nie żyli. 

Gdy najeźdźcy opuszczali miasto, jeden z byków hodowanych w klasztorze, ruszył za nimi w pogoń. 

Gnał i gnał, chcąc pomścić śmierć zakonników. Niestety, wojska tatarskie oddalały się zbyt szybko i byk nie potrafił ich dogonić. Jednak jego wysiłek nie poszedł na marne. Wściekłymi uderzeniami kopyt usypał kopiec, a na jego szczycie wyrył rogami napis "Salve Regina", oznaczający "Witaj Królowo". W ten sposób na zawsze upamiętnił zamordowanych Dominikanów.

Dziś na szczycie wzgórza stoi kamienny krzyż, spod którego roztacza się piękna panorama Sandomierza.

Komentarze

  1. ...a pod krzyżem na ziemi, według legendy wyryty rogami przez byka napis "SALVE REGINA" który nigdy nie zarasta. Byłam, widziałam i faktycznie napis nie jest zarośnięty trawą. Magiczna siła czy ludzka reka o to dba ale napis od setek lat jest i trawą nie zarasta.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty