środa, 1 czerwca 2011

Polskie legendy: Wzgórze Salve Regina w Sandomierzu

W dawnych czasach Sandomierz nękany był przez Tatarów, którzy plądrowali miasto. 

W trakcie jednego z takich najazdów w sandomierskim klasztorze zakonnicy modlili się, śpiewając pieśń "Salve Regina". Nie przerwali nawet wówczas, gdy Tatarzy wtargnęli do kaplicy. Po chwili wszyscy Dominikanie już nie żyli. 

Gdy najeźdźcy opuszczali miasto, jeden z byków hodowanych w klasztorze, ruszył za nimi w pogoń. 

Gnał i gnał, chcąc pomścić śmierć zakonników. Niestety, wojska tatarskie oddalały się zbyt szybko i byk nie potrafił ich dogonić. Jednak jego wysiłek nie poszedł na marne. Wściekłymi uderzeniami kopyt usypał kopiec, a na jego szczycie wyrył rogami napis "Salve Regina", oznaczający "Witaj Królowo". W ten sposób na zawsze upamiętnił zamordowanych Dominikanów.

Dziś na szczycie wzgórza stoi kamienny krzyż, spod którego roztacza się piękna panorama Sandomierza.

1 komentarz:

  1. ...a pod krzyżem na ziemi, według legendy wyryty rogami przez byka napis "SALVE REGINA" który nigdy nie zarasta. Byłam, widziałam i faktycznie napis nie jest zarośnięty trawą. Magiczna siła czy ludzka reka o to dba ale napis od setek lat jest i trawą nie zarasta.

    OdpowiedzUsuń