Polskie legendy: Lustro Twardowskiego


 
Dawno temu pan Twardowski na prośbę króla Zygmunta Augusta miał przywołać ducha jego ukochanej żony Barbary Radziwiłłówny. W specjalnie przygotowanym pomieszczeniu czarnoksiężnik posadził króla na krześle naprzeciwko lustra i nakazał mu, aby pod żadnym pozorem nie wstawał. 
 
Był wieczór, w słabym świetle świec, przy inwokacjach mistrza Twardowskiego, w gładkiej tafli pojawił się duch Barbary. Wzruszony władca zerwał się z krzesła i próbował objąć ukochaną. Niestety, w tej samej chwili zjawa rozpłynęła się, a lustro pękło.

Lustro do dziś jest przechowywane w Węgrowie. Jego powierzchnia jest zmatowiała i wyraźnie widać na nim pęknięcia. Na czarnej, drewnianej ramie widnieje łaciński napis: Luserat hoc speculo magicas Twardovius artes, lusus at iste Dei versus in obseqvium est, czyli: Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę Bogu.

 

Komentarze