Polskie legendy: O powstaniu Nowego Sącza

Działo się to w dawnych czasach. Władca Rusi wysłał do księcia krakowskiego Wacława poselstwo z cennym i cudownym darem, który miał przypomnieć o wielkiej przyjaźni łączącej oba narody.

Niestety posłowie nie zastali księcia w Krakowie. Przebywał on bowiem wtedy na Węgrzech. Ruszyli więc w dalszą drogę by wypełnić swą misję. Zmęczeni, ale też zdeterminowani wędrowali doliną Dunajca, gdy nagle ich wozy stanęły. Woły ciągnące wozy z drogocenny darem nie chciały postawić ani kroku więcej.

W miejscu tym do Dunajca wpadała mała rzeczka Kamienica. Nad rzeką posłowie zauważyli chaty. Postanowili więc pójść po pomoc. Jednak żadną siłą woły nie chciały ruszyć. Zwrócili się więc o pomoc do pobliskiego pustelnika.

Gdy ten dowiedział się o ładunku przewożonym na wozach od razu zrozumiał w czym rzecz. To była wola boska. Cudowny obraz miał zostać w tym miejscu. I służyć swoją opieką okolicznym mieszkańcom.

Gdy tylko obraz został zabrany z wozu woły ruszyły dalej. Posłowie strasznie się zmartwili. Co w takiej sytuacji złożą księciu krakowskiemu w darze. Pustelnik i na to znalazł sposób. Poradził im aby księciu zanieśli swoje słowa o przyjaźni. Oraz niezwykłą opowieść o obrazie i przygodzie jaka ich spotkała w w tym miejscu. Tak też zrobili.

Gdy książę Wacław usłyszał tą historię od razu uznał ją za cud i postanowił zbudować w tym miejscu miasto oraz klasztor, w którym cudowny obraz godnie mógłby gościć. Ponieważ miasto swoją dostojnością i rolą w dolinie Dunajca miało zastąpić pobliski Sącz nazwano jest Nowym Sączem. I tak jest do dziś.


Komentarze