czwartek, 16 stycznia 2014

Legendy świata: Laponia - Trzy dusze z zorzy

Piękna, intrygująca, migocząca. Płonie na nocnym niebie, rozświetlając mrok. Zorza polarna. Kryje się w niej wiele tajemnic, a jeśli wytężysz słuch, możesz usłyszeć opowiadaną szeptem historię sprzed wielu, wielu lat...

Dawno, dawno temu w Laponii żył pewien człowiek, który był bardzo, bardzo stary. Niektórzy powiadają, że jego wiek zbliżał się do dwóch tysięcy lat. Staruszek cieszył się dobrym zdrowiem, miał jednak pewien sekret, związany z jego długowiecznością.

Wiele lat wcześniej, gdy spacerował w wyjątkowo mroźną noc, zobaczył przy ziemi trzy promyki zorzy polarnej. Bez zastanowienia postanowił je złapać, by móc przyjrzeć im się z bliska. Szybko okazało się, że to trzy dusze, którym udało się umknąć z zorzy i które pragną pozostać na ziemi. Zawarły więc z mężczyzną układ. Przez większość czasu były ukryte w lampie, dzięki czemu zorza nie mogła ich odnaleźć. Jednak co jakiś czas mężczyzna wypuszczał dusze, a wtedy one łapały inne dusze i przenosiły je do ciała człowieka. Dzięki temu, wciąż podsycany witalną, życiową siłą, prawie się nie starzał. 

Pewnego wieczora za spacerującym staruszkiem ruszył młody chłopak, zaciekawiony krążącymi o nim historiami. Kiedy mężczyzna zorientował się, że ktoś za nim idzie, obejrzał się i zaprosił go do swego domu. Gdy byli już wewnątrz, z lampy wyskoczyły trzy dusze i próbowały wyciągnąć duszę z chłopca. Już prawie im się udało, gdy nagle nad ziemią zapłonęła zorza i kilka jej promieni wpadło do domu staruszka. Promienie pochwyciły trzy dusze i wciągnęły je z powrotem do krainy zmarłych. 

Młodzieniec został ocalony, a staruszek, pozbawiony pomocy dusz, wkrótce całkiem się zestarzał i zmarł. Jednak opowieści o nim krążyły jeszcze przez długie lata. A i dziś na Północy, w mroźne wieczory, gdy na niebie płonie polarna zorza, można usłyszeć snującą się z wiatrem historię o starcu i trzech duszach - uciekinierach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz