niedziela, 8 grudnia 2013

Polskie legendy: Dzwon Topielców


Jest taka noc w roku, gdy wszystko może się zdarzyć. To Noc Świętojańska. Pełna magii i cudów. Pełna niewytłumaczalnych zdarzeń. To właśnie wtedy wody Wisły się rozstępują i z ciemnej toni wynurza się dzwon. Wybija północ i znów znika w odmętach rzeki. To Dzwon Topielców.

Wiele lat temu, tuż obok klasztoru na krakowskim Zwierzyńcu, przechodził popularny szlak handlowy. Wędrowało nim wielu kupców, a dużą część towarów transportowano na rzecznych promach. Jeden z nich, wybudowany przez siostry zakonne, bardzo często cumował w pobliżu klasztoru i przewoził podróżnych na drugi brzeg. 

Pewnej nocy nad Krakowem zerwała się straszna wichura, która zerwała liny cumownicze i prom został porwany przez wzburzoną rzekę. Lecz zanim siostry zdążyły kogokolwiek zawiadomić o tym fakcie, rozegrała się prawdziwa tragedia. 

Już zmierzchało, gdy rozległ się ostrzegawczy dźwięk trąbki, zwiastujący nadciągające niebezpieczeństwo. Zakonnice wybiegły na klasztorne mury, wypatrując powodu alarmu. W oddali dostrzegły pędzące sylwetki koni. Byli to kupcy, uciekający przed goniącymi ich Tatarami. Ani jedni, ani drudzy nie wiedzieli, że na rzece nie cumuje prom. Kupcy, szukając ratunku, wbiegli na pomost, spodziewając się bezpiecznej przeprawy. Z impetem wpadli do wody, a ścigający ich Tatarzy również nie zdążyli się zatrzymać. Wisła pochłonęła wszystkich, z wyjątkiem jednego kupca.

Szczęśliwy mężczyzna, w podzięce za ocalenie, postanowił ufundować dzwon dla pobliskiego klasztoru. Mimo starannego odlewu, dzwon okazał się pęknięty. Po trzech próbach stworzenia nowego, postanowiono w końcu, że w klasztorze zawiśnie dzwon ze skazą. Miał dzwonić każdego wieczora, aby wzywać siostry na modlitwę w intencji dusz topielców. 

Nie wiadomo, co ostatecznie się z nim stało. Czy do Wisły wrzucili go wściekli Tatarzy, którzy po pewnym czasie znów najechali klasztor? Czy może stało się to w czasie jednej z wojen? Tego nie wie nikt. Nikt też nie potrafi odkryć, dlaczego Dzwon Topielców w każdą Noc Świętojańską rozbrzmiewa z odmętów Wisły, nie pozwalając o sobie zapomnieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz