środa, 20 listopada 2013

Legendy świata: Francja - Zatopione miasto Ys


Dawno, dawno temu, we Francji żyła celtycka księżniczka o imieniu Dahut. Była ukochaną córką króla Cornouaille, Gradlona. Dziewczyna bardzo kochała morze i pewnego dnia poprosiła ojca, aby wybudował jej miasto wśród morskich fal. Król nie potrafił niczego odmówić swej córce i postanowił spełnić jej życzenie. Tak właśnie powstało Ys - najpiękniejsze i najbardziej imponujące miasto w całej Europie. 

Aby ochronić je przed zatopieniem, wybudowano wokół niego ogromne wały połączone z mosiężną bramą, będącą jednocześnie jedynym wejściem do miasta. Dla bezpieczeństwa klucz do bramy zawsze nosił przy sobie król Gradlona, samą bramę otwierano dla statków tylko w czasie odpływu.

Ys mogło stać się potęgą, niestety rozrywkowa natura Dahut sprawiła, że szybko stało się miastem grzechu. Księżniczka miała licznych kochanków, których nad ranem lubiła pozbawiać życia. Przebywający w mieście święty Gwenol często ostrzegał dziewczynę, że swoim zachowaniem sprowadzi na miasto zgubę, ale ona uparcie go ignorowała.

W trakcie jednego z odpływów, w mieście pojawił się rycerz w barwach czerwieni. Szybko wpadł Dahut w oko. Zaprosiła go więc, aby nocą dotrzymał jej towarzystwa. Zbliżała się północ, gdy na morzu rozpętał się sztorm. Fale z hukiem uderzały o wały i mosiężną bramę. Nieco zamroczona winem księżniczka powiedziała rycerzowi, żeby nie martwił się sztormem, bo brama jest zamknięta, a jedyny klucz jej ojciec nosi na szyi.
-Twój ojciec teraz śpi. Możesz z łatwością zabrać klucz - powiedział mężczyzna.
Dahut uznała, że to świetny pomysł i wykradła królowi klucz, a potem oddała go rycerzowi. I wtedy prawda wyszła na jaw. Rycerz w czerwieni okazał się samym diabłem, który ze złowieszczym śmiechem otworzył bramę. Fale wdarły się do miasta, pustosząc wszystko na swej drodze. 

Gradlon zdołał uratować córkę, wciągając ją na swego magicznego konia, Morvaca. Widząc to, święty Gwenol krzyknął do króla, aby zrzucił siedzącego za nim demona. Król początkowo odmówił, ale patrząc na fale rozrywające miasto, zepchnął córkę z siodła. 

Dahut stała się morskim duchem, znanym w mitologii celtyckiej jako morgen, a rozgniewane morze całkowicie pochłonęło Ys. Podobno ślady zatopionego miasta można dziś odnaleźć we francuskiej zatoce Douarnenez. A gdy morze jest spokojne, wciąż słychać tam bicie kościelnych dzwonów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz