niedziela, 29 lipca 2012

Polskie legendy: Biała Dama z Zamościa

Dawno temu, w latach dwudziestych ubiegłego wieku, w Zamościu rozkwitła miłość pomiędzy młodymi gimnazjalistami. Wielkie uczucie było jednak z góry skazane na porażkę, gdyż zarówno rodzice chłopaka, jak i dziewczyny nie akceptowali tego związku. 

Zrozpaczona para postanowiła, że na zawsze będzie już razem, popełniając wspólnie samobójstwo. Najbardziej romantycznym miejscem wydał im się prawosławny cmentarz.W pewien słoneczny dzień wymknęli się z lekcji i razem udali się w ustalone miejsce. 



Dziewczyna pierwsza wypiła przygotowaną wcześniej esencję octową. Widząc jej cierpienie chłopcu zabrakło odwagi. W przypływie współczucia postanowił udusić dziewczynę, skracając tym samym jej męki.

Po śmierci dziewczyny, jej ojciec kazał wykuć piękną nagrobną tablicę, jednak nie wiadomo co ostatecznie się z nią stało, gdyż nigdy nie pojawiła się na mogile. 

Wiadomo natomiast, że od tamtej pory na "ruskim" cmentarzu pojawia się duch Białej Damy. Płynie pomiędzy nagrobkami i rozgląda się w zamyśleniu. Czy szuka zaginionej tablicy na swój nagrobek czy może swojego ukochanego? Tego jeszcze nikomu nie udało się dowiedzieć...

2 komentarze:

  1. Podoba mi się ta legenda jest smutno ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam kiedyś na wycieczce szkolnej w zamościu
    i na cmentarzu i przewodniczka opowidała tą
    legendę lecz niemówiła jaką esęcje ale słyszałam
    jakiś cichy szept ja i moja kumpela - płacz.
    Przeszły mnie wtedy ciarki.
    Ale pani powiediałam to po weekend-dzie,
    powiedziała że to może ten duch kumpela w to
    wierzy ale ja się z tym nie zgadzam.
    Postanowiłam że w przyszłości tam znów
    pojadę i to udowodnie

    OdpowiedzUsuń