środa, 16 marca 2011

Polskie legendy: Pieskowa skała

Wiele wieków temu żyła dziewczyna o imieniu Dorotka. Pochodziła z zacnego rodu Toporczyków. Panna kochała młodego, nadwornego lutnistę, ale w tamtych czasach dziewczęta ze szlachetnych rodów były wydawane tylko za szlachciców, a o wyborze męża dla córek decydowali ich ojcowie.

Tak też było w przypadku Dorotki. Została ona wydana za starego Szafrańca, pana za zamku w Dolinie Prądnika. Jednak młodzi kochankowie nie mogli bez siebie żyć. Chłopak przebrał się za mnicha i w ten sposób dostał się na zamek Szafrańca. Odnalazł swoją ukochaną i razem uciekli. Pan na zamku jednak szybko zorientował się, że Dorotka zniknęła i ruszył w pościg.

Kochankowie zostali schwytani i osądzeni za swoje winy. A musicie wiedzieć, że za takie porwania kary w tamtych czasach były srogie. Chłopak został przywiązany do konia i powłóczony po kamienistych stokach gór. Dorotka zaś została zamknięta w jednej z baszt zamkowych i miała tam umrzeć śmiercią głodową.

Z pomocą dziewczynie przyszedł jednak jej ukochany piesek. Zwierze wdrapywało się bowiem po skale do więzienia swojej pani i przynosiło resztki jedzenia jakie udało mu się zdobyć.

Baszta w której wieziona była dziewczyna nazywana była basztą Dorotki, zaś skały na których stoi zamek i po których wdrapywał się piesek nazywane są Pieskową Skałą. Z czasem nazwy tej zaczęto używać dla całej warowni i osady położonej w pobliżu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz