środa, 4 marca 2015

Polskie legendy: Kamienny Niedźwiedź ze Starego Miasta


NA STARYM MIEŚCIE W WARSZAWIE, PRZED KOŚCIOŁEM JEZUITÓW, STOI NIEDŹWIEDŹ. NIEWIELU WIE, ŻE W RZECZYWISTOŚCI TO ZAKLĘTY KSIĄŻĘ, KTÓRY CZEKA NA SWOJĄ MIŁOŚĆ.

Dawno, dawno temu na mazowieckich ziemiach żył pewien książę. Był człowiekiem bardzo szlachetnym i dobrym. Niestety miał jedną wadę. Był bardzo wysoki, szeroki w barach, a do tego jego twarz przypominała niedźwiedzia. I tak też o nim mówiono - Niedźwiedź. Z tego powodu książę nie miał żony i był bardzo samotny.

Pewnego dnia, w kościele Jezuitów na warszawskim Starym Mieście, książę ujrzał piękną dziewczynę. Była to młoda mieszczka, ale mężczyzny nie obchodziło jej pochodzenie. To była miłość od pierwszego wejrzenia i od tamtej chwili książę myślał tylko o niej. W każdą niedzielę przyjeżdżał do kościoła Jezuitów, aby w czasie mszy choć spojrzeć na swoją ukochaną. Był jednak zbyt nieśmiały, by wyznać jej swoje uczucia.

Gdy w kolejną niedzielę książę przybył do kościoła, ujrzał dziewczynę przekraczającą próg. Miała na sobie białą jak śnieg suknię ślubną, a u jej boku kroczył dumnie jej wybranek. Serce księcia ścisnęło się z żalu, po jego policzku potoczyła się łza. Nagle upadł, jego ciało zaczęło się zmieniać. Po chwili stał się wielkim, kamiennym niedźwiedziem. Smutek, który dosięgnął jego serca sprawił, że książę zamienił się w twardy głaz, aby już więcej nie cierpieć.

Kamienny Niedźwiedź do dziś czuwa przy kościele na ulicy Świętojańskiej na Starym Mieście. I czeka na niewiastę, która obdarzy go miłością. Wtedy czar pryśnie, a książę wróci do swej postaci i wraz ze swą miłością przeżyje długie, szczęśliwe lata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz