niedziela, 15 lutego 2015

Polskie legendy: Ognista Dama


Były to czasy, gdy jak Europa długa i szeroka, płonęły stosy. A na nich płonęły czarownice...

Na początku XIX wieku w Reszlu pod Kętrzynem wybuchł wielki pożar, który strawił wiele budynków. Mieszkańcy, zamiast szukać prawdziwej przyczyny, szybko oskarżyli o podpalenie młodą kobietę. Barbara była nieszczęśliwie zakochana i wszyscy stwierdzili, że wywołała pożar w akcie zemsty. A żeby wzniecić tak wielki ogień, na pewno musiała wspomagać się czarami.

W ten sposób pod Kętrzyn dotarli inkwizytorzy, zwabieni plotkami o czarownicy. Barbara długo broniła się, zaprzeczając oskarżeniom. Ale nie znalazła zrozumienia i szybko wydano na nią wyrok. Miała ponieść śmierć w płomieniach, jak wszystkie czarownice.

W sierpniu 1811 roku zapłonął ostatni w Europie stos, a na nim spłonęła Barbara. Ale kobieta postanowiła nigdy nie ugasić ognia, który ją pochłonął. Po dziś dzień pokazuje się jako ogniste widmo lub w postaci chmary małych ogników i swoim blaskiem przyciąga ludzi o nieczystych sercach. Sprowadza ich do lochów ukrytych nad rzeką Sajną, z których nikt nigdy nie wraca. Miejscowi z czasem przyzwyczaili się do ognistego ducha i nazwali go Ognistą Damą. I tak już zostało.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz