czwartek, 18 grudnia 2014

Papierowy aniołek na choince


W domu czuło się świąteczny nastrój. Nie można było go jednak nazwać spokojnym. Choinka w prawdzie pachniała lasem. Jeszcze ciepłe ciasteczka czarowały zapachem cynamonu i pomarańczy. Domownicy jednak nerwowo pakowali swoje rzeczy. Już za chwilę zapanuje cisza. Dom zostanie pusty. 



Rodzina wybierała się na święta do babci. Droga była przed nimi daleka, ale po przyjeździe czekała na nich tradycyjna polska Wigilia. Będzie 12 potraw. Miejsce dla niespodziewanego gościa. Sianko pod obrusem. Opłatek i dobre życzenia. Ale to dopiero za kilka godzin.

W tym zamieszaniu jedna osoba była nieruchoma. Przed zieloną choinką stała mała dziewczynka. Stała i myślała. Zauważył to jej tatuś. Podszedł i zapytał co się stało.

- Kto popilnuje naszej choinki jak pojedziemy do babci? Kto przywita Mikołaja jak przyleci zostawić dla nas prezenty? - zapytała dziewczynka.
- Hmm. To dobre pytanie - odpowiedział tatuś.

Przerwał pakowanie. Są "święta". To czas dla bliskich. Podszedł do szafy i wyciągnął z niej arkusze, grubego, kolorowego papieru. Z biurka dzieci wziął nożyczki, klej i ołówek.

- Myślę, że choinki popilnuje, aniołek, który jest w tobie - powiedział tatuś.
- We mnie? A skąd we mnie aniołek? - zdziwiła się dziewczynka.
- Zaraz się przekonasz - uśmiechnął się

Następnie poprosił, żeby córeczka przyłożyła ręce do błękitnego arkusza, a nóżkę do żółtego. I okazało się, że w dziewczynce faktycznie siedzi anioł. W małych rączkach dziecka ukrywały się skrzydła, a w stópce powłóczysta szata. Dodatkowo z różowego i srebrnego papieru mężczyzna wyciął dwa kółka i wszystko posklejał.

Na koniec pozostało dorysowanie oczek, buźki, i złożonych w modlitwie rąk.

Rodzina wyjechała, a aniołek pilnował choinki. Gdy pojawił się Mikołaj serdecznie go przywitał i odebrał prezenty dla dzieciaków.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz