niedziela, 21 grudnia 2014

Najdłuższa noc w roku - legenda


Niektórzy twierdzą, że najdłuższa noc w roku powstała po to, żeby Święty Mikołaj zdążył rozwieźć wszystkie prezenty. I tylko przez małą pomyłkę księżyca nie jest to dokładnie noc wigilijna. Ale to nie jest prawda. Prawda jest taka, że Mikołaj jest okropnie szybki. Dzięki temu rozwozi prezenty na czas. A noc jak to noc jest do spania.

Czy widzieliście kiedyś dwóch Mikołajów stojących obok siebie? Niektórzy na pewno tak. Niektórzy widzieli nawet trzech, albo dziesięciu. Większość stwierdza, że to niemożliwe, że to nie jest prawdziwy Mikołaj tylko przebierańcy udający prawdziwego Świętego. A prawda jest taka, że jest to najprawdziwszy Święty Mikołaj.

Żeby rozwieźć wszystkie prezenty w jedną noc musi on być bardzo szybki. I jest szybki. Tak szybki, że czasem wydaje się, że jest w kilku miejscach naraz. Czasem zdarza się, że od tak szybkiego poruszania rozdziera mu się strój i musi szybko przebrać się w inny. Stąd często widać Mikołaja w różnych strojach. Ale to nie jedyne tajemnice związane z szybkością Świętego Mikołaja.

Największym sekretem Mikołaja jest tajemnica najdłuższej nocy w roku. Wypada ona tuż przed Wigilią. Plotki głoszą, że to księżyc się pomylił i zamiast wydłużyć noc wigilijną, żeby Mikołaj zdążył z dostarczaniem prezentów pomylił daty i wydłużył wcześniejsze noce. Księżyc nic jednak nie pomylił.

Gdy Mikołaj został świętym otrzymał niezwykłe moce. Zaczął rozwozić prezenty po świecie. I po pierwszych świętach poprosił księżyc o wydłużenie nocy poprzedzających Wigilię. Poruszanie się ze zwiększoną szybkością było bardzo wyczerpujące. Dlatego przed tym największym wysiłkiem w roku Mikołaj chciał się porządnie wyspać i nabrać energii. I powtarza się to tak do dziś.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz