niedziela, 26 października 2014

Legendy świata: Irlandia - Deirdre od Smutków


Jest takie miejsce, gdzie na tle błękitnego nieba wznoszą się w górę dwa drzewa. Pną się wysoko, strzeliste, smukłe, zjawiskowe. Gdy unosisz wzrok, widzisz jak te dwa cisy w pewnym momencie splatają swe gałęzie. I dalej rosną w nierozerwalnym uścisku. Skąd się tam wzięły? Zamknij oczy i posłuchaj...

Dawno, dawno temu w Ulster panował król Conchobar. Pewnego wieczoru gościł na uczcie u swego barda. Małżonka barda krążyła między stołami, doglądając gości. Tak się złożyło, że kobieta akurat spodziewała się dziecka. Nagle w całym domu rozległ się mrożący krew w żyłach krzyk. Był to krzyk dziecka, wydobywający się z łona matki. Wtedy wielki druid Cathbad podszedł do kobiety, położył dłoń na jej brzuchu i wygłosił przepowiednię. Według jego słów miała urodzić się dziewczynka, która będzie prawdziwą pięknością, ale sprowadzi wielki smutek na całe królestwo. Na te słowa lud Ulster zażądał, by dziecko zgładzono zaraz po narodzeniu. Król jednak postanowił inaczej.

Wkrótce żona barda powiła córkę, której dano na imię Deirdre, czyli Smutek. Dziewczynkę od razu wysłano do najbardziej odległego zamku w królestwie, gdzie miała się wychowywać pod opieką Cathbada. A gdy tylko osiągnie odpowiedni wiek, król chciał jak najszybciej wydać ją za mąż. 

Deidre wyrosła na dziewczynę o niezwykłej urodzie, ale coraz bardziej doskwierała jej samotność. Pewnej zimowej nocy przyśniło jej się, że zakocha się w młodzieńcu o włosach czarnych jak skrzydła kruka, jasnej skórze i policzkach czerwonych jak krew. Gdy opowiedziała o tym swojej piastunce, ta odrzekła, że nieopodal mieszka wojownik o imieniu Naoise, który bardzo przypomina nieznajomego ze snu Deirdre. Dziewczyna od tamtej chwili myślała tylko o tym, żeby go poznać. 

Okazja wkrótce się nadarzyła i oboje zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Naoise próbował jednak bronić się przed czarem dziewczyny, gdyż obawiał się okrutnej przepowiedni. Jego bracia również próbowali go namówić do zmiany obiektu westchnień, lecz na próżno. Wkrótce Deirdre uciekła z zamku i zakochani po kryjomu pobrali się, a potem wraz z braćmi Naoise uciekli. Gniew Conchobara był ogromny, ale ponieważ Naoise i jego bracia byli wybitnymi wojownikami, lud Ulster ubłagał dla nich życie. Król w akcie wybaczenia zaprosił ich z powrotem do Irlandii. Jednak w noc przed wyruszeniem w drogę Deidre znów miała sen. Zaproszenie Conchobara było podstępem, w którym bracia mieli stracić życie. Rankiem kobieta błagała męża aby nie wracali do Ulster, jednak ani on, ani jego bracia nie chcieli jej słuchać. 

Gdy tylko przybyli do Irlandii, braci od razu pojmano i zamordowano. I tak ziściła się przepowiednia druida. Uroda córki barda zrodziła zawiść w sercach mężczyzn i doprowadziła do strasznych czynów. Król dopuścił się zasługującego na wielkie potępienie występku. A całe Ulster pogrążyło się w smutku po stracie wielkich wojowników. Deirdre stała się więźniem Conchobara, który sam ją poślubił. Na jej zjawiskowej twarzy nigdy już nie zagościł uśmiech. Gdy rok później jechała z nowym mężem otwartym powozem, mijali grób Naoise. Deirdre ogarnęła tak wielka tęsknota i żal, że bez namysłu wyskoczyła z powozu i zginęła.

To właśnie w tym miejscu wyrosły dwa cisy, a historia nieszczęśliwej miłości Deirdre i Naoise nie została zapomniana. Splecione gałęzie drzew nawet po wielu wiekach przypominają o miłości, która po raz kolejny okazała się silniejsza od śmierci i okrutnego losu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz