poniedziałek, 12 maja 2014

Legendy świata: Grecja - Fletnia Pana


Długie, zielone łodygi rzecznych trzcin odbijają się w błękitnej toni. Ich szum przeplata się z cichym szemraniem płynącej rzeki. Gdy mocniej zawieje wiatr, zamknij oczy i wsłuchaj się w ich szmer. Opowiedzą ci pewną historię...

Pan był greckim bogiem, strażnikiem lasów i pól. Żył w spokoju z dala od Olimpu, często pojawiał się w wioskach, gdzie opiekował się pasterzami, pomagał pszczelarzom i myśliwym. Jednak potrafił też przerażać, zwłaszcza gdy ktoś przeszkadzał mu podczas popołudniowej drzemki. To właśnie od jego imienia pochodzi słowo "panika".

Pan był świetnym tancerzem i uwielbiał muzykę, należał do orszaku Dionizosa. Słynął też z kochliwości i zamiłowania do uwodzenia pięknych nimf. A żadna nimfa nie była tak piękna jak Syrinks, córka boga rzeki Ladona.

Gdy pewnego dnia Syrinks spacerowała po lesie, natknęła się na Pana. Bóg z miejsca się w niej zakochał i zapragnął ją posiąść. Nimfa nie poddała się jednak łatwo. Długo uciekała, aż dobiegła do rzeki Ladon. Ponieważ zabrakło jej sił, z pomocą przyszły jej rzeczne nimfy. Aby uchronić Syrinks przed losem, jaki chciał jej zgotować Pan, zamieniły ją w rzeczną trzcinę. 

Kiedy powiał wiatr, trzcina zaczęła wydawać piękne dźwięki. Bóg, słysząc je, postanowił zerwać źdźbła i stworzyć z nich instrument. Tak powstała syringa, zwana fletnią Pana, która stała się jego atrybutem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz