sobota, 16 listopada 2013

Legendy świata: Skandynawia - Śmierć Baldura

Dawno temu w Asgardzie, odległej krainie zamieszkiwanej przez skandynawskich bogów i wiele innych niezwyczajnych stworzeń, żył Baldur. Był on jednym z bogów i synem władcy Asgardu, Odyna. Baldur był ulubieńcem wszystkich bogów, a jego sprawiedliwość budziła powszechny szacunek.

Niestety pewnej nocy, Baldura zaczęły nękać sny. Widział w nich własną śmierć. Te wizje bardzo go męczyły i sprawiały, że z dnia na dzień był coraz bardziej zmęczony i smutny. Bogowie Asgardu postanowili ulżyć w cierpieniach swego ulubieńca i wymogli na wszystkich żywych istotach przysięgę, że nigdy nie skrzywdzą Baldura.

Jednak po uzyskaniu tak wspaniałego daru przez Baldura jeden z bogów zapałał ogromną zazdrością. Nazywał się on Loki. Loki był wyjątkowo krnąbrnym bogiem i za punkt honoru postawił sobie szkodzenie sprawiedliwemu Baldurowi. I tak pewnego dnia nadarzyła się ku temu okazja. Podstępem, od matki Baldura, Loki uzyskał informację, że jedna istota zlekceważyła prośbę bogów i nie złożyła przysięgi. Była to jemioła. Teraz wystarczyło już tylko tą wiedzę sprytnie wykorzystać.


Myśląc, że Baldura nic nie jest w stanie skrzywdzić, bogowie żartowali sobie z niego, rzucając w jego stronę różnymi przedmiotami. Na jednym z przyjęć, w trakcie takiej zabawy, Loki wręczył jednemu z braci Baldura, Hodurowi, jemiołę. Ponieważ Hodur był niewidomy, bez namysłu rzucił ją w stronę brata.

Baldur natychmiast padł martwy, a wszyscy bogowie zapłakali nad jego śmiercią. Postanowiono wyruszyć po jego duszę do podziemnego królestwa bogini śmierci, Hel, ale to już inna opowieść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz