poniedziałek, 15 października 2012

Polskie legendy: Jezioro Firlej

Bardzo dawno temu na ziemi lubelskiej znajdowało się jedno pogańskie miasto. Jego mieszkańcy nie chcieli przyjąć wiary chrześcijańskiej, ale duchowni nie ustawali w staraniach. 

Pewnej wiosny, w czasie Wielkiego Postu wybudowano w mieście świątynię z piękną dzwonnicą i okazałymi, srebrnymi dzwonami. Wysłano do niej mnichów, aby nawrócili miejscowych.

Jednak cała sytuacja rozsierdziła mieszkańców miasta. Mnichów zabito, a świątynię splądrowano i zniszczono. I wtedy na miasto spadła klątwa.

Stary Bałtyk gorzko zapłakał, a jego wody zaczęły drążyć podziemne koryto. Po niedługim czasie woda pochłonęła całe miasto, tworząc w jego miejscu piękne jezioro Firlej.


Podobno jezioro do dziś dnia połączone jest z Bałtykiem. Dowodem na to może być fakt, że przed laty z jego dna wydobyto skrzynię pełną skarbów. Skrzynia pochodziła z okrętu rozbitego podczas sztormu na morzu. A okoliczni mieszkańcy mówią, że każdego roku, w czasie Wielkiego Postu, z jeziora dochodzi zawodzący i pełen goryczy płacz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz