piątek, 17 sierpnia 2012

Polskie legendy: O płockiej wodnicy

Dawno temu w Płocku żył młody rybak Jaśko. Pewnego razu, gdy chłopiec rozkładał na brzegu Wisły swe rybackie sieci zobaczył niezwykle urodziwą dziewczynę pluskającą się w wodzie przy brzegu. Była młoda i miała długie, jasne włosy.

- Kim jesteś? - zapytał zauroczony rybak, podchodząc bliżej.
- Jestem rusałką - odpowiedziała dziewczyna, uśmiechając się zachęcająco. 
- Prawdziwą rusałką? Rzeczywiście jesteś taka piękna...


Przez kilka kolejnych nocy rybak i rusałka spotykali się na brzegu rzeki. Jaśko był coraz bardziej zakochany w pięknej istocie i w końcu zdobył się na odwagę i zadał jej bardzo ważne pytanie.
- Kocham cię całym sercem - powiedział. - Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną?
Dziewczyna zmrużyła oczy, patrząc na rozmarzonego Jaśka.
- Wiesz - odezwała się po chwili. - Od dawna mam takie marzenie, ale nikomu nie udało się go spełnić. Tak bardzo lubię bursztyny i chciałabym mieć z nich naszyjnik. Wyjdę za ciebie, jeśli go dla mnie zdobędziesz.
- Zdobędę go dla ciebie! - wykrzyknął chłopiec. 
- Naprawdę?
- Tak. Zrobię to. Dostaniesz naszyjnik z bursztynów.
Gdy rusałka zniknęła w ciemnych odmętach Wisły, rybak złapał się za głowę. Bursztyny były niezwykle cenne, ale postanowił, że zrobi wszystko, aby je zdobyć. 

Jaśko natrudził się co niemiara, ale po kilku dniach udało mu się kupić olśniewający naszyjnik złożony z okazałych bursztynów. Gdy tylko zaszło słońce, udał się nad rzekę i podarował rusałce prezent. Dziewczyna była zachwycona i natychmiast założyła naszyjnik. Jednak ze spotkania na spotkanie była coraz bardziej przygnębiona, aż wreszcie której nocy powiedziała:
- Bursztyny są piękne, ale perły wydają mi się jeszcze piękniejsze. Tak bardzo chciałabym mieć naszyjnik z pereł... Wyjdę za ciebie, jeśli mi go przyniesiesz.
Jaśko spojrzał na nią zaskoczony, ale zacisnął zęby. Był gotów zrobić wszystko dla swej ukochanej.
- Zdobędę dla ciebie naszyjnik z pereł - powiedział.
- Och zrobisz to dla mnie? Naprawdę? 
Gdy skinął głową, rusałka uśmiechnęła się promiennie, a potem znów zniknęła wśród rzecznych fal.

Młody rybak sprzedał co mógł i wkrótce kupił naszyjnik z pereł. Martwił się, z czego będzie żył, ale myśl o szczęściu kobiety, którą pokochał całym sercem, odpędzała od niego wszystkie smutki. Gdy tylko podarował naszyjnik rusałce, nosiła go z zachwytem przez dłuższy czas, ale nic nie wspominała o poślubieniu rybaka.
- Naszyjnik z pereł jest piękny, ale jeszcze piękniejsze są gwiazdy. Chciałaby mieć naszyjnik z gwiazd... - powiedziała pewnej bezchmurnej nocy. - Jeśli dasz mi naszyjnik z gwiazd, zostanę twoją żoną.
- Z gwiazd? Przecież to niemożliwe! - powiedział Jaśko.
- Niemożliwe? Więc nie zdobędziesz go dla mnie? 
- Nie. Nie jestem w stanie zdjąć z nieba gwiazd! Nawet dla ciebie! - wykrzyknął rybak.

Wrzask, który rozległ się w tej samej chwili niemal rozsadził mu uszy. Z przerażeniem spostrzegł, że zamiast jego pięknej rusałki stoi odrażająca wodnica. Z furią mocno zaczęła uderzać w wodę,tak że zadrżała ziemia i osunął się fragment pobliskiej skarpy. Jaśko rzucił się do ucieczki, gnany wrzaskami rozsierdzonej wodnicy. 

Podobno do dziś, gdy demonica przypomni sobie o tamtym wydarzeniu wpada w złość, a wzburzone wody Wisły powodują osuwanie się ziemi z płockiej skarpy.

2 komentarze:

  1. bursztyny,perły,
    gwiazdy - w życiu

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe co by było jak wodnica chciała całej Polski

    OdpowiedzUsuń