poniedziałek, 27 lutego 2012

Bajki naszego dzieciństwa: Ezop - Wiatr Północny i Słońce

Między dwiema potęgami jakimi były mroźny Wiatr Północny i Słońce rozgorzał wielki spór. Każdy z żywiołów twierdził, że jest najpotężniejszy. Wicher dmuchał na chmury i zasłaniał Słońce. Słońce zaś wyglądało zza chmur i swoimi ciepłymi promieniami ogrzewało mroźne podmuchy Wiatru sprawiając, że nie były one już tak groźne.

Jednak spór musiał zostać rozstrzygnięty. Wicher ujrzał idącego po ziemi wędrowca i zaproponował, iż ten zostanie uznany za potężniejszego, kto pozbawi człowieka jego płaszcza. Wiatr nie czekał nawet na słowa zgody od Słońca. Zaczął silnie dmuchać próbując swoją ogromną siłą zerwać odzienie z wędrowca. Człowiek jednak z powodu mrozu jeszcze ściślej otulał się płaszczem.

Wtedy, z uśmiechem na swej okrągłej twarzy, Słońce wychyliło się zza chmur. Zaczęło delikatnie ogrzewać swymi promieniami utrudzonego wędrowca. Robiło się coraz bardziej przyjemnie,coraz  cieplej i cieplej. W końcu człowiekowi zrobiło się tak ciepło, że postanowił ściągnąć z siebie swój płaszcz. 

Słońce swoim mądrym podejściem zwyciężyło zawody i udowodniło, że prawdziwa potęga nie tkwi w brutalnej sile lecz w łagodności, którą dzielimy się z innymi.

2 komentarze:

  1. Bajki zawierają tak wiele mądrości, ale co z tego? Ludzie wokół nas wciąż popełniają fundamentalne (dobrze znane z bajek) głupoty i co gorsza my sami je popełniamy. Anglicy mawiają: "Można co prawda doprowadzić konia do wodopoju, lecz nie można go zmusić, aby się napił". :-)

    OdpowiedzUsuń