środa, 18 stycznia 2012

Polskie legendy: Wineta - zatopione miasto

Wiele lat temu, na północ od wyspy Uznam stało wielkie, portowe miasto- Wineta. Zamieszkiwali w nim ludzie z różnych zakątków świata, którzy wierzyli w różnych bogów, ale wszyscy mieli to samo zajęcie - handel. 

Miejskie kramy zawsze były przepełnione drogocennymi tkaninami, szlachetnymi kamieniami, złotem i innym bogactwem. Towary przybywały do Winety z całego świata, przywożone na wspaniałych statkach, które codziennie wpływały do portu. Samo miasto również opływało w luksusy - jego bramy zrobiono ze spiżu, domy ozdabiane były złotem, zaś srebro było tak powszechne, że bawiły się nim dzieci. 

Mieszkańcy Winety prowadzili dostatnie i rozwiązłe życie. Za nic mieli sobie małżeńską wierność i cnotę, nie obchodziły ich żadne świętości. Pławiąc się w swym bogactwie, kpili sobie z bogów. I to właśnie sprowadziło na nich zgubę.

Pewnego dnia rozgniewani bogowie postanowili unicestwić Winetę, która z niezwykle rozwiniętego, dumnego miasta, stała się miejscem, gdzie główne role grały bezbożność i rozpusta. Sprowadzili więc na morze wielki sztorm i fale w kilka minut zatopiły całe miasto. 

Według mieszkańców Pomorza, gdy morze jest spokojne, można ujrzeć w głębinach ruiny zatopionego miasta, zaś wieczorami da się słyszeć bicie srebrnych dzwonów. Natomiast raz na sto lat Wineta wyłania się z fal i przez chwilę znów jest pięknym, bogatym miastem, które do zguby doprowadziła bezbożność i rozpusta jego mieszkańców.

1 komentarz:

  1. Wineta a. Vineta (dla Germanów Jomsborg) to najprawdopodobniej dzisiejszy Wolin.

    OdpowiedzUsuń