czwartek, 21 lipca 2011

Legendy świata: Grecja - Tyfon

Gdy greccy bogowie pokonali gigantów, sędziwa bogini Gaja, pragnąc zemsty, wydała na świat Tyfona. Był to straszny potwór, najstraszniejszy ze wszystkich, jakie widział świat. Od głowy do lędźwi miał ciało olbrzyma, a w miejscu nóg wiły mu się sploty obrzydliwych węży. Całą postać miał w piórach, tylko z głowy i brody sterczały mu szczecinowate włosy. Wzrostem przewyższał góry i sięgał aż do gwiazd. Potrafił latać, wypełniając powietrze przerażającym krzykiem i sykiem węży. Z paszczy płynęła mu smoła, a z oczu buchał ogień.

Przerażeni bogowie uciekli do Egiptu i tam ukryli się pod postaciami przeróżnych zwierząt. Jedynie Zeus stanął do walki z potworem, dzierżąc w dłoni żelazny sierp. Bronią tą niegdyś ojciec władcy Olipmu, Kronos, okaleczył swojego ojca, Uranosa.

Walka była zaciekła. Zraniony Tyfon tak obficie broczył krwią, że góry trackie przybrały kolor czerwieni i od tamtej pory nazywano je Hajmos - góry krwi. Gdy potwór opadł z sił, zwycięski Zeus przywalił jego ciało wyspą - Sycylią. 

Powiadają, że ilekroć Tyfon stara się uwolnić ze swojego więzienia, ziemia drży, a z paszczy potwora bucha ogień, wydobywając się na powierzchnię przez krater Etny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz