sobota, 26 lutego 2011

Polskie legendy: Jak Jan III Sobieski pod dębem Bartkiem odpoczywał

Od wieków mówiono, iż dąb Bartek jest ściśle związany z narodem polskim. W czasach spokoju drzewo rozrastało się w spokoju, a w czasach zawieruchy spadały na nie różne nieszczęścia.

Za panowania Jana III Sobieskiego pień Bartka pękł. Pojawiła się dziupla prowadząca, aż do samego serca drzewa. Ludzie ze strachem patrzyli na pękniecie i zastanawiali się jakie zagrożenie znów nad narodem Polski zawisło. Większość upatrywała go w najeżdżających Europę wojskach tureckich.

Informacja o uszkodzeniu Bartka dotarła również do samego króla. Niestety Jan III Sobieski zajęty przygotowaniami do wyprawy obronnej pod Wiedeń nie mógł przyjechać i na własne oczy zobaczyć dziupli przepowiadającej zagrożenie. Postanowił, że odwiedzi Bartka jeżeli Bóg mu na to pozwoli i wyprawa wiedeńska zakończy się zwycięstwem.

Zgodnie z przewidywaniami pod Wiedniem doszło do wielkiej bitwy, w trakcie której wojska tureckie zostały pokonane. Sobieski wraz ze swoimi wojskami odznaczył się wyjątkową odwagą i talentem wojennym. Jego imię na zawsze powiązano z bitwą, która do dziś nazywana jest odsieczą wiedeńska.

Wracając król postanowił dotrzymać obietnicy i wraz ze swoją świtą zajechał by zobaczyć sławny dąb. Bartek dumnie stał na polanie, ale w jego pniu ziała wielka dziupla. Sobieski podszedł do drzewa, dotknął kory i poprosił swoich przybocznych by przynieśli mu zdobyte na wyprawie: szablę, rusznicę i bukłak wina. Skarby te następnie ukrył w dziupli.

Zrobiło się późno więc królewski orszak rozbił obóz pod drzewem. Wesołe rozmowy przy ogniskach trwały do późnej nocy, jednak w końcu wszyscy zasnęli. Wtedy też stała się rzecz przedziwna. Od strony drzewa dało się słyszeć dźwięk skrzypiących drzwi, a później głośne trzaśnięcie jakby ktoś zamknął wieko skrzyni.

Król oraz większość towarzyszących mu ludzi przebudziła się. Chwycili oni za pochodnie i podbiegli pod Bartka. Nie mogli uwierzyć własnym oczom. Po dziupli na pniu drzewa nie było nawet śladu.

Wtedy przed tłum wyszedł król i tak rzekł:
- Zagrożenie dla naszego narodu zostało zażegnane dzięki naszej odwadze i poświęceniu pod Wiedniem. Możemy już spać spokojnie. Dąb Bartek czuwa nad nami.


Warto zajrzeć:
Dąb Bartek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz