środa, 1 grudnia 2010

Polskie legendy: Piast Kołodziej

Gdy ziemiami polskimi rządził książę Popiel, w wiosce nieopodal Kruszwicy mieszkał kołodziej Piast. Razem z żoną Rzepichą żyli sobie spokojnie, wychowywali dzieci, hodowali pszczoły i uprawiali ziemie. Piast pracował również w swoim fachu - wyrabiał wozy. 


Zbliżały się postrzyżyny najstarszego syna Piasta, który właśnie skończył siedem lat. Była to niezwykła uroczystość, w czasie której chłopiec przechodził spod opieki matki pod opiekę ojca. Symbolicznie obcinano mu wtedy długie włosy i nadawano imię. Kiedy rozpoczęła się uczta wydana przez Piasta z okazji postrzyżyn syna, pojawiło się niespodziewanie dwóch nieznajomych wędrowców. Ubrani byli w płócienne szaty, które pokrywał kurz, a oni samo wyglądali na bardzo zmęczonych. 
- Witajcie, dobrzy ludzie - odezwał się jeden z nich. - Wędrujemy już długo, a jeszcze daleka droga przed nami. Pozwólcie nam odpocząć i się posilić. Prosiliśmy o pomoc u księcia, ale kazał nas wygnać poza bramy miasta. 
- Bądźcie moimi gośćmi - powiedział Piast, zapraszając ich do stołu. - Ucztujcie do woli, gdyż świętujemy postrzyżyny mojego najstarszego syna. 
Kiedy wszyscy już zaspokoili głód i pragnienie, Rzepicha wprowadziła syna do izby. Chłopiec ukląkł przed ojcem, który sięgnął po nożyce. Sięgnął po kosmyk włosów i obciął go, a potem zwrócił się do wędrowców:
- Proszę, zróbcie to co ja i nadajcie memu synowi imię, które będzie nosił.
Nieznajomi obcięli chłopcu włosy, po czym ten, który do tej pory milczał, odezwał się do chłopca:
- Od dnia dzisiejszego nazywać się będziesz Ziemowit, a imię to niech przyniesie ci szczęście i sławę.
A potem uczynił nad jego głową tajemniczy znak. 

Następnie wszyscy goście kolejno obcinali Ziemowitowi pasemko włosów, aż obrzęd postrzyżyn został zakończony. Wtedy wszyscy zgromadzeni odśpiewali pieśni i udali się na cmentarz, by modlitwami i ofiarami uczcić pamięć swych przodków. Gdy wrócili do chaty, wędrowcy pożegnali się z Piastem i Rzepichą i uczynili nad ich głowami te same znaki, co nad głową ich syna. A potem ruszyli w drogę i nikt nigdy nie dowiedział się kim byli, skąd przyszli i dokąd odeszli. Jednak z pewnością nie byli zwykłymi ludźmi, gdyż po ich odejściu na uczcie wciąż pełno było jadła. 

Po latach spełniło się również życzenie tajemniczych przybyszów - Ziemowit wyrósł na mądrego i dzielnego młodzieńca, a po śmierci Popiela lud wybrał go na nowego księcia. 

Taki właśnie początek miała dynastia Piastów - ród, z którego pochodzili pierwsi królowie Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz