Polskie legendy: Jak biedak spotkał Ducha Gór

Dawno temu przez Karkonosze wędrował pewien biedak. Po pewnym czasie, nad brzegiem jeziora, dostrzegł ubranego w zbroję olbrzyma, jadącego na bojowym rumaku. Okazało się, że to Liczyrzepa, władca Karkonoszy, który właśnie szykował się do kolejnej bitwy ze swoim odwiecznym wrogiem, Królem Wód.

Duch Gór poprosił biedaka, by przypilnował jego rumaka, sam zaś wskoczył do wody i zniknął w odmętach jeziora. Gładka toń nagle zaczęła się kotłować i zabarwiać na czerwono. Wkrótce wszystko ucichło, a z wody wynurzył się zwycięski Liczyrzepa.

Podziękował człowiekowi za pomoc i w ramach wdzięczności zapakował mu do podróżnej torby mnóstwo odchodów, które w międzyczasie pozostawił rumak. Biedak podziękował i ruszył w dalszą drogę. Gdy tylko Duch Gór zniknął za zakrętem, mężczyzna z obrzydzeniem wytrzepał swą torbę.

Gdy dotarł do domu, zajrzał do torby sprawdzając, czy nie pozostały w niej jakieś śmierdzące resztki. I ze zdumieniem odkrył, że to, co pierwotnie było końskimi odchodami, zamieniło się w bryłki złota. Wtedy biedak zrozumiał, jak hojny był Liczyrzepa. Niestety było już za późno, aby naprawić swój błąd i odnaleźć wyrzucone skarby.

Komentarze

Popularne posty